Social Networks

Tagi
 

Ania & Michał, industrialna sesja narzeczeńska

sesja industrialna, alternatywna sesja narzeczenska, kreatywna sesja, fotograf warszawa,

Ania & Michał, industrialna sesja narzeczeńska

​Industrialna sesja narzeczeńska

Jak pewnie wiele z Was zauważyło – mam fioła na punkcie geometrii na zdjęciach. Freud na bank miał niezłą teorię o takim „odchyleniu” i chętnie bym ją poznał! ​Wszędzie (!) widzę prostokąty i kwadraty. Wymyśliłem nawet hashtag #geometricmoments. Znajomi z branży znają mnie od tej strony i regularnie słyszę: „no tak, te Twoje geometrie i symetrie”.  Po lekturze tej industrialnej sesji narzeczeńskiej też powiedzą, że to takie „moje” 🙂  Oczywiście nie każdy zwraca na to uwagę ale jeżeli dostrzeże to okazuje się, że moje zdjęcia faktycznie są trochę inne. Są różne style fotografii ślubnej i cieszę się, że mam swój! Fajnie, że coraz więcej par też to dostrzega i przychodzi do mnie po industrialne sesje narzeczeńskie.

Sesja w Fabrycznym Atelier

Gdzie zorganizować sesję ślubną czy narzeczeńską? To pytanie dostaję kilkadziesiąt razy w sezonie. Lubię gdy inicjatywa wychodzi od Was więc po pierwsze pytam czy macie może jakieś „swoje” miejsca. Takie, z którymi coś Was łączy. Jeżeli wolicie się zdać na mnie to chętnie przesyłam swoje propozycje. W pierwszej kolejności sugeruję sesję miejską, o wschodzie lub zachodzie. Słońce jest wtedy nisko i pięknie rysuje geometryczne kształty, o które ciężej np. na łące. W miejskiej przestrzeni jestem bardziej kreatywny więc sesje trwają dłużej a efekty są bardziej zróżnicowane, ciekawsze, lepsze. Wschód słońca ma jeszcze tę zaletę, że jest pusto i cicho. Wy nie jesteście więc skrępowani tłumami gapiów i pracuje nam się swobodniej.
Ani i Michałowi wysłałem kilka swoich propozycji miejsc, w tym również cegielnię Fabryczne Atelier. Nie zastanawiali się długo, decyzja była jednogłośna – ROBIMY TO! Kolejna industrialna sesja narzeczeńska – miodzio! Jako, że jechałem tam pierwszy raz byłem trochę zaniepokojony, nie znałem tego miejsca. Z drugiej zaś od dawna czekałem na okazję, byłem głodny industrialnych kadrów. Ponieważ jest to prawdziwa cegielnia wszędzie jest mnóstwo pyłu, kurzu. Wystarczy tylko delikatnie tupnąć a tumany wzbijają się na kilka metrów! W połączeniu z niskim, wrześniowym słońcem dało to nieziemskie efekty!
Zapraszam! Jeżeli Wam się spodoba to lajkujcie, komentujcie i udostępniajcie! 🙂

 

9 komentarzy
  • Mateusz Dobrowolski
    Posted at 10:21h, 30 stycznia Odpowiedz

    Ciekawy pomysł, świetne wykonanie i piękne światło!

  • Adam
    Posted at 10:24h, 30 stycznia Odpowiedz

    Pięknie wykorzystane światło! Super klimat!

  • Klodia
    Posted at 10:39h, 30 stycznia Odpowiedz

    Uwielbiam od dawna. Jestem psychofanką od dawna. ALE. TO. MNIE. ZMIAŻDŻYŁO. TOTALNIE. Jeżukolczast, kłaniam się nisko. Doskonała sesja, doskonała!!! Kolory. Światło (jak zawsze!). MEGA!

  • Izabella Górska
    Posted at 14:44h, 30 stycznia Odpowiedz

    Ależ pięknie! Geometrycznie, industrialnie, ale też z dużą dawką bliskości. Mistrzowskie patrzenie na światło do tego.

  • Dominik Imielski
    Posted at 10:02h, 31 stycznia Odpowiedz

    Bajkowe światło i czadowa miejscówka! Obejrzałem z przyjemnością.

  • Klodia
    Posted at 10:16h, 31 stycznia Odpowiedz

    Uwielbiam! Niezmiennie. Jestem psychofanką Twoich miejskich sesji! Ale ta jest po prostu jakimś totalnym kosmosem. Uwielbiam w niej wszystko, od koloru po światło.

  • Kasia
    Posted at 15:11h, 31 stycznia Odpowiedz

    Piotruś to jest piękne !! zabrakło mi tchu – zdecydowanie jedna z najfajniejszych sesji narzeczeńskich jakie widziałam …

  • Paweł Szmit
    Posted at 11:20h, 01 lutego Odpowiedz

    Czapki z głów mistrzu 🙂 Jedna z najlepszych sesji jakie widziałem!

  • Lukasz
    Posted at 18:07h, 01 lutego Odpowiedz

    No…. dobre.

Post A Comment